Białe curry mocno cytrynowe i przeciwzapalne
Miałam ochotę dziś na coś mocno aromatycznego, wspierającego ciało, syczącego i cytrynowego. Tak powstało spontaniczne curry.

Z dodatkiem ryby – pieczonej w piekarniku w skórce z cytryny. Ale będzie pasował też do tego kurczak czy indyk.
Potrzebowałam dziś posiłku, który będzie bombą wsparcia. Takiego comfortowego, a jednocześnie na maxa zdrowego.
Side salad
Do marchewki (u mnie plastry robione obieraczką) dodałam trochę czerwonej kapusty i pokaźną ilość zielonej pietruszki. Dodałam odrobinę miodu, soku z cytryny, sól i pieprz oraz łyżkę soku z imbiru i kurkumy. Całość skropiłam olejem z wiesiołka.
*Jestem w fazie folikularnej, więc olej z wiesiołka jest bardzo wskazany.
CURRY:
- prażone przyprawy (chilli, imbir suszony, kumin, kozieradka w ziarnach, biały pieprz, czarny pieprz, goździki, kardamon, odrobina cynamonu)
- Łyżeczka oleju kokosowego lub sezamowego
- Po prażeniu przypraw dodałam imbir świeży, czosnek, cebule, trawę cytrynową i liście kafiru (uwielbiam, są tu nie do pominięcia – nadają głębokiego limonkowego smaku), skórkę z cytryny. Sok z jednej cytryny.
- Następnie szklanka mleka
- Garść orzechów nerkowca
- Opcjonalnie trochę płatków kokosa
- Na koniec garść świeżego szpinaku
Zamiast ryżu wybrałam kasze jaglaną, którą gotowałam z ziarnami kolendry i nasionami kiminu.
Całość posypałam prażonymi ziarnami słonecznika.
Było bardzo smacznie, lekko, ale jednocześnie sycąco. Cytrynowo. A przede wszystkim wspierająco.
Rolkę z instrukcją można znaleźć na moim instagramie tutaj link.
Z miłością