Idąc przez życie zbieramy kawałeczki siebie, które poźniej tworzą nas

Kiedyś interesowałam się niebem, roślinami, książkami. Uwielbiałam pleść bransoletki, tworzyć własne biznesy i rysować. Tworzyłam w głowie opasłe historie, które odgrywałam w śnie. Ciągnęło mnie w wiele stron. Kiedyś myślałam, że taka jest moja natura. Jestem trzpiotką, a moje zainteresowania zmieniają się i nie mają powiązań. 

gabriela Mikulska

Będąc w dany, momencie trudno jest nam zauważyć przyczynowo-skutkowość. Połączyć pewne kropki. Trzeba stanąć w odległości i spojrzeć szerzej na całe nasze życie, aby móc te małe punkciki połączyć w zgrabną całość. 

To co było chaosem i niepoukładaną mozaiką staje się całością

Nabiera kształtów. 

W psychologi poznawczej istnieje zjawisko pewności wstecznej. Jest to heurystyka, która sprawie, że patrząc na coś po fakcie wydaje nam się, że coś było w pełni do przewidzenia. Chyba wszyscy się na tym nie raz złapaliśmy. Dla przykładu. We Włoszech pewnie sąd wydał wyrok na ekipę sejsmologów. Uwaga, twierdząc, że trzęsienie ziemi, w którym zginęło 300 mieszkańców wioski było do przewidzenia. Patrząc wstecz na wyniki sesjomologiczne wydawał się to jasne i oczywiste. Bo widzimy big picture. Ciąg zdarzeń i jego efekt. Jednak w życiu gdy doświadczamy różnych rzeczy nie jesteśmy w stanie, przynajmniej zazwyczaj, ocenić do czego one nas ostatecznie doprowadzą. 

gabriela mikulska

Dlatego procesom trzeba ufać

Ja robiłam wiele różnych rzeczy. Kończyłam wiele kursów. Intuicyjnie wybierałam zainteresowania i im się oddałam. Długo myślałam, że mam chaotyczną naturę i nie potrafię niczemu w pełni się oddać. Ale nie walczyłam z tym i nadal byłam sobą. 

Dopiero po czasie te kiedyś nie istotne kropki zaczęły się łączyć w całości we mnie i w to co robię dziś. 

Ciekawość świata i wpatrywanie się w niebo w nocy. Poznawanie gwiazdozbiorów i myślenie o tym co jest poza tym co widać. Do prowadziło mnie do miejsca, w którym z otwartą głową patrzę na swoje życie. A na to jest dużo ciężej patrzeć z otwartością niż na niebo. Fascynowanie się roślinami, a zwłaszcza ziołami zbliżyło mnie dziś jeszcze bardziej do natury. Korzystam każdego dnia z jej dobrodziejstw i łączę się z nią pełniej niż kiedykolwiek. W oparciu o wiedzę pozyskaną, jako nastolatka dziś łatwiej dobieram rośliny, które służą mojemu ciału oraz duszy. Tworzę kadzidła, które pomagają mi oczyścić moją energię i myśli. Instynktownie dobieram zioła, które okazują się dla mnie doskonałym wyborem. Odryłam w tym wszystkim swoją duchowość.

Rysunki, pisanie i ciekawość świata sprawiły, że potrafię patrzeć i dostrzegać. Dzięki temu potrafię doskonale wyczuć trendy oraz wyrobiłam sobie bardzo świadomą estetykę, co pomaga mi w pracy marketingowej. 

Wiele biznesowych przedsięwzięć za dziecka pomogło mi z lekkością otworzyć firmę. Co było dla mnie od zawsze wielką oczywistością. Widziałam siebie, jako osobę mocno niezależną zawodowo. Od razu też bez większego wahania stworzyłam swoją markę z biżuterią. Robienie jej sprawia mi ogrom radości. Tworzę rękami co daje mojej głowie wytchnienie, ale jednocześnie napawa mnie kreatywnością. 

Mogłabym tak długo wymieniać. 

Steve Jobs o łączeniu kropek

Kiedyś Steve Jobs na przemówieniu bodajże w Stanford opowiedział historię o… łączeniu kropek. Po sześciu miesiącach studiowania, zrezygnował. Jak wszyscy chyba przyznamy, była to jedna z najbardziej przerażających decyzji, jakie podjął. Jednak dzięki temu, że zrezygnował nie musiał chodzić na zajęcia obowiązkowe. Nie widział w nich sensu- nie czuł zmian. Zaczął uczęszczać na … kaligrafię. W tamtym czasie zupełnie nie wiedział jaki będzie miało to impakt. Po 10 latach gdy projektowali pierwszy komputer macintosh wrócił do wszystkiego co nauczył się na kaligrafii i dzięki temu Mac miał piękną typografię. Mało tego był w tym prekursorem, więc gdyby 10 lat wcześniej nie zapisał się na kaligrafię to żaden komputer nie miałby przejrzystych ładnych członek. Istota uczęszczania na kaligrafię była do ocenienia dopiero spoglądając na wszystko wstecz. 

Dlatego tak ważne jest aby mieć zaufanie do siebie, swojego procesu i intuicji. Kiedyś te pojedyncze kropki, małe wydarzenia, nieistotne z pozoru umiejętności połączą się w jedną całość. W Ciebie. 

Dziś czuje się pełna. Wiem kim jestem, dokąd zmierzam. Ale jednocześnie wiem, że ciągle siebie poznaje i z każdym kolejnym doświadczeniem będę bardziej sobą.