„Atomowe nawyki” o tym, jak małe nawyki prowadzą do wielkich zmian
Istotne są wszystkie te drobne kroczki, małe przyzwyczajenia. Sukces jest pokłosiem codziennych nawyków, a nie jednorazowych wielkich zmian.
Książkę “Atomowe nawyki” J. Cleara czyta się szybko i bardzo lekko. Autor przed napisaniem jej prowadził bardzo popularny newsletter, w którym przekazywał różne lifehacki związane z wprowadzaniem zmian. Jego książka jest esencją, przewodnikem po procesie skutecznego wdrażania nawyków. Czyta się ją, i z miejsca można wprowadzać niektóre pomysły w życie. Ale największa zmiana zachodzi w myśleniu, to świadomość zależności.
Małe nawyki prowadzą do wielkich zmian. Ten przedsięwzięty każdego dnia wysiłek, w naszej ocenie o marginalnym zysku, jest składnikiem całego systemu pozwalającego na potęgowanie postępów. To taki procent składowy. Kilka niewielkich zmian tworzy duży progres.

Wystarczy stawać się o 1 % lepszym każdego dnia. Ta koncepcja dała mi dużo do myślenia. Zmiana jest wynikiem codziennej pracy, nie jest nagła.
Dawniej do nowych nawyków podchodziłam zero jedynkowo. Od razu nakładam na siebie dużo. Nie potrafiłam podchodzić do tematu małymi kroczkami, bo tempo wydawało mi się zbyt wolne. Jeśli szybko nie zobaczyłam rezultatów to się zrażałam… i to był przepis na porażkę. Nakładałam na siebie zbyt dużą presję, a nowy nawyk kojarzył się z orką.
Okazuje się, że trzeba skupiać się na systemie, a nie na celu. Cele tworzą konflikt “wszystko albo nic”. Rezultaty są tym, co otrzymujesz, procesy są tym co robisz, a tożsamość jest tym w co wierzysz. Dlatego najlepiej jest tworzyć nawyki oparte o tożsamość.
Skupiając się na tym kim chce się być, a nie co chce osiągnąć powodujemy zmianę w nas. Clue leży właśnie zmianie myślenia o sobie. To wpływa na trwałość naszego zachowania. Jeżeli chce się osiągać pewne rezultaty to trzeba się zachowywać tak jakby się było już osobą, która to osiąnęła. Takie fake it till u make it
Publikacja jest dobrze i estetycznie złożona. Przyjemna czcionka i miły w dotyku papier. Jeździłam z nią nad rzekę i do lasu. Zginałam na wszystkie możliwe strony i wszystkie kartki są na miejscu. Good job
Polecam!