Im więcej pracuje, tym więcej potrzebuje dbać o siebie
Ot takie spostrzeżenie. Pracuje dużo, nie dlatego, że muszę, ale dlatego że jestem bardzo ambitną osobą. Lubię to co robię, ale to co robię i jak robię też było kwestią wypracowania.
Na początku kariery działałam zgodnie z rynkiem, wytycznymi czy zamysłem kogoś dużo bardziej doświadczonego ode mnie. Teraz działam zgodnie ze sobą i swoim wyczuciem. Mogę sobie na to pozwolić dzięki temu, że wypracowałam sobie to, latami tyrki i nauki. Dziś ja jestem dla innych tą trochę bardziej doświadczoną i zawsze bardzo chętnie dziele się wiedzą.
Obracając się widzę ile w to wszystko włożyłam pracy. Takiej pracy pod każdym możliwym względem. Jako doświadczenia, pracy ze sobą, nauki, książek, tabelek, pracy z klientem, nauki negocjacji, kursów, szkoleń…

I dziś może jeszcze docelowo nie jest, tak jak sobie to wymarzyłam teraz, ale jest o niebo lepiej niż to o czym marzyłam kilka lat wcześniej. Godząc się na to, zakasam rękawy i działam, robie, próbuje i doświadczam.

Jest też ta jedna zmiana, mała, ale kluczowa. Dziś pracuje dużo, ale też dużo o siebie dbam. Dzięki temu jestem w stanie w miarę stabilnie żyć każdego dnia tygodnia. Nie tylko w weekend 😉
Z miłością ✨