Przeciwzapalny krem z cukinii i selera
A Ty co dziś zrobiłaś dla siebie dobrego?
Mam w ostatnich dniach bardzo wymagający czas. Jednak nauczona doświadczeniem nie wrzucam na talerz tego, co wpadnie w ręce, ale staram się nadal tworzyć wspierające posiłki.
Wiem, że wieczorem będę sobie wdzięczna za ten krok. Bo gdy wiele rzeczy mam na głowie to łatwo jest odpuścić picie czy jedzenie. Sięgnąć po coś na już. Tak dostarczamy organizmowi niezbędnych kalorii, ale nic ponad to.
Tylko później po kilku dniach zaczyna organizm mówić „halo halo ja tutaj jestem i nie mam zamiaru jechać dłużej na deficycie”.
Kiedyś myślałam, że jeśli zjadłam, jestem syta i mogę działać dalej to to wystarczy. Przecież cukry i węgle dostarczyły energii. I zawsze najmocniej przekonywałam się o swoim błędnym myśleniu gdy miałam wymagający czas. Jedzenie było byle jakie. Z przypadku. A ja po kilku dniach opadałam z sił.
Opadałam z sił, bo pomimo tego, że jadłam to jedzenie nie było prawdziwym paliwem dla organizmu. Takim po którym się chce, które wspiera głowę, serce, wątrobę. Które wycisza stany zapalne i pomaga wrócić organizmowi do stanu homeostazy.

Dziś gdy mi się nie chce to tworze posiłek z myślą o sobie z przyszłości ????
Na talerzu krem z cukinii i selera.






